Lubię, kiedy praca wygląda tak, jakby miała należeć do leśnej opowieści. Trochę starej, trochę bajkowej, takiej, w której coś już się wydarzyło, a coś dopiero czeka na zapisanie. Mech nie jest tu ozdobą, tylko częścią historii. Tak samo jak przetarte krawędzie, nierówne faktury i ciepłe kolory z kolekcji Leśni Przyjaciele. Takie albumy są stworzone po to, żeby je oglądać z bliska. Dotknąć, zajrzeć do środka, zatrzymać się na chwilę. Dobrze czują się w dłoniach i w domach, w których ważne są drobiazgi, wspomnienia i rzeczy zrobione z uważnością. Każdy z nich może stać się miejscem na czyjąś opowieść – zdjęcia, zapiski, fragmenty życia, do których chce się wracać. Każda strona za historia, ale i okienko, przez które możemy podglądać historię kolejnych.
I like it when work looks as if it belongs in a forest tale. A little old, a little fairy-tale-like, one in which something has already happened and something else is still waiting to be written. Moss is not a decoration here, but part of the story. Just like the worn edges, uneven textures and warm colours from the Forest Friends collection. Albums like these are made to be viewed up close. To touch, to look inside, to pause for a moment. They feel good in your hands and in homes where small things, memories and items made with care are important. Each of them can become a place for someone's story – photos, notes, fragments of life that you want to return to. Each page is a story, but also a window through which we can peek at the stories of others.
Link do użytych materiałów :
Buziaki - Karolina Grabska