Na początku była pusta karta. Cicha i cierpliwa, jakby czekała od dawna.
Pierwsze warstwy pojawiały się jak stare pergaminy, nakładając się na siebie szeptem. Każdy element był
jak fragment opowieści odnaleziony w zapomnianym rozdziale.
Powoli rodziła się scena. Okno. Światło. Myśl pochylona nad kartą.
A potem... Magia.
To było jak składanie rozproszonej księgi w jedną historię. Jak przywracanie pamięci czemuś, co już
kiedyś istniało.
Bo niektórych prac się nie tworzy.
Niektóre się odczytuje.
In the beginning, there was a blank page. Quiet and patient, as if it had been waiting for a long time.
The first layers appeared like ancient parchments, whispering as they settled one upon another. Each
element felt like a fragment of a story rediscovered in a forgotten chapter.
Slowly, a scene began to emerge.
A window. Light. A thought leaning over the page.
And then... Magic.
It was like gathering scattered pages of a lost book into a single story. Like restoring memory to
something that had once already existed.
Because some creations are not made.
Some are simply read.
https://alchemyofart.pl/pl/p/In-silence-W-ciszy-8X8-AA-IS-08/1150
https://alchemyofart.pl/pl/p/In-silence-W-ciszy-6X12-AA-IS-10/1153
https://alchemyofart.pl/pl/p/Zestaw-dodatkow-In-silence-W-ciszy-6X12-AA-IS-11/1154
https://alchemyofart.pl/pl/p/dodatki-do-samodzielnego-wycinania-AA-IPC-09/944
https://www.facebook.com/agnieszka.wargosz
https://www.instagram.com/agnieszka_wargosz/







